Menu
Kontakt Ulubione Szukaj
Nowe wytyczne suplementacji witaminą D.

Nowe wytyczne suplementacji witaminą D.

Eksperci biją na alarm i zalecają dwukrotnie większe dawki. Naukowcy i lekarze z kilku krajów opracowali nowe wytyczne suplementacji witaminą D dla mieszkańców Europy Środkowej, w tym również Polski. Zalecane dotychczas dawki zostały zwiększone ponad dwukrotnie. 

Co ważne, dawki te są obecnie zalecane nie tylko w okresie zimy, ale przez cały rok. Jest to efekt badań obejmujących m. in. pomiar poziomu zawartości witaminy D w organizmie oraz monitorowanie skutków jej niedoboru.

Badania poziomu witaminy wypadły dla nas wyjątkowo niekorzystnie. Aż 90 procent Polaków ma niedobór witaminy D, z czego największe braki odnotowano u nastolatków oraz u osób aktywnych zawodowo.

Jak przyznaje dr n. med. Paweł Płudowski z Zakładu Biochemii, Radioimmunologii i Medycyny Doświadczalnej Instytutu „Pomnik Zdrowia Dziecka” w Warszawie - wstępne wyniki pierwszej edycji badania pilotażowego statusu zaopatrzenia Polaków w witaminę D, w którym przebadano około 3 tys. osób dorosłych, wskazały, że mniej niż 10 proc. ma jej optymalny poziom. Stąd wytyczne opracowane przez lekarzy i ekspertów w 2013 r. zalecają stosowanie witaminy D w dawce do 2000 j.m. dla dorosłych, a do 4000 j.m. u osób otyłych. To działania profilaktyczne. W przypadku niedoboru konieczne jest leczenie w dawkach 7000-10 000 j.m. Istnieją trzy podstawowe przyczyny tak niskiego poziomu witaminy D. Przede wszystkim nasz tryb życia. Coraz więcej czasu spędzamy w pomieszczeniach zamkniętych i mamy coraz mniej bezpośredniego kontaktu ze słońcem, co powoduje mocno ograniczoną syntezę witaminy D w skórze. Dotyczy to szczególnie dzieci, które coraz więcej czasu spędzają w domu np. przy komputerach. Dodatkowo powszechne stosowanie kremów z filtrem UV (wszechobecne już w prawie każdym kremie do twarzy na dzień) powodują że na nawet będąc na słońcu, nie dochodzi do wytwarzania witaminy D w skórze. Nie sprzyjają nam również panujące w Polsce warunki klimatyczne i wyjątkowo niekorzystny kąt padania promieni słonecznych (warunki odpowiednie do syntezy witaminy D w skórze  występują w naszym kraju jednie przez połowę roku– od kwietnia do końca września). Trzecim czynnikiem wpływającym na niski poziom witaminy D jest dieta. Jemy stanowczo zbyt mało zawierających duże ilości witaminy D ryb morskich, których nie sposób zastąpić innymi popularnymi w naszym kraju produktami.

- Żeby zapewnić sobie odpowiednią dawkę witaminy D – tłumaczy dr Płudowski – trzeba zjeść dziennie kilkaset gram wątróbki, wypić kilka litrów mleka lub zjeść kilkadziesiąt jajek. To nierealne i niezdrowe.

Na niezwykle długiej liście skutków niedoboru witaminy D znajduje się m. in. spadek odporności, zwiększona zapadalność na infekcje, osteoporoza, depresja, cukrzyca, nadciśnienie, zaburzenia płodności kobiet i mężczyzn, a także rak piersi i jelita grubego.